Zdzisław Orszulak


Część 1.     Wprowadzenie


Z jakich terenów przybyła do powstającej Łodzi rodzina, która nosi nazwisko ORSZULAK /lub niekiedy Urszulak/? Co ono oznacza? Wg Genealogii Polskiej to: Nazwisko pochodzi od imienia Urszula, w średniowiecznej Polsce występujące także w postaci Orszula, samo imię zaś pochodzi od łacińskiego rzeczownika Ursus „Niedźwiedz”. /Zał. 1/. Wikipedia przytacza także legendę, że nazwisko może pochodzić od średniowiecznej brytyjskiej Świętej Urszuli. / zał. 2/ Czy niektórzy z naszej rodziny wyglądem lub zachowaniem do tego opisu pasują? Osądzą to czytelnicy.
Ale wracajmy do rodziny. Jakie były losy jej przodków i jak daleko sięgają jej korzenie? Moja mama umiała i lubiła opowiadać o swej rodzinie a także o rodzinie swojego męża, o młodości, o trudach pracy, o kłopotach rodzinnych. Będąc małym chłopcem siadałem niekiedy przy niej na małym taboreciku i słuchałem jej opowieści. Z tych opowiadań niestety mało, co zostało w pamięci. Za namową syna Krzysztofa, /który zbudował genealogię rodziny swojej żony/ postanowiłem wydobyć z pamięci rodziny informacje, które mogłyby pomóc stworzyć takie drzewo naszej RODZINY ORSZULAKÓW.
Mimo że starałem się zainteresować tym tematem obie rodziny to wyniki były niewielkie. Po prostu spóźniłem się z tym projektem przynajmniej o kilkanaście lat. Starsi już poumierali a młodzi mało wiedzą, bo albo oni nie byli zainteresowani słuchaniem opowiadań względnie rodzice mało im przekazywali. Ale uparłem się, że coś jednak może znajdę. Są przecież jeszcze Archiwa Państwowe i parafie kościelne, które przechowują akta metrykalne. Kilkanaście ładnych miesięcy to trwało, ale odnalazłem sporą ilość członków tej rodziny i spokrewnionych z nią. /O szukaniu rodziny ze strony żony opisuje red. Pierzchała w gazecie „Polska Dziennik Łódzki” w art. Z dn. 27-28.12.2008r pt. „Przodek poszukiwany”. Na początku poszukiwań nie miałem żadnego śladu, nie wiedziałem nawet skąd ojciec przybył do Łodzi. Aż pewnego razu udaliśmy się z żoną do domu gdzie przed sześćdziesięciu laty mieszkała moja chrzestna. Wielkich nadziei nie mieliśmy, ale może ktoś ze starszych mieszkańców coś nam powie. Na ulicy Sanockiej przed domem spotykamy starszą panią, która wraca z zakupów. A może spytać się jej, może coś wie. Wygląda, że długo tu mieszka. I to był strzał w dziesiątkę. Pytamy o nazwisko Orszulaków i moją chrzestną. Pani ta obejrzała nas ze wszystkich stron i po chwili mówi, że ona jest Orszulakową po mężu. Zaprosiła nas do swego mieszkania i po przedstawieniu się, kto my i jaki jest nasz cel takiego rozpytywania dowiedzieliśmy się sporo o rodzinie. Była to żona wnuka brata mojego dziadka. A nazywa się Orszulak Leokadia ur. w 1919 roku i zamieszkuje na ul. Sanockiej 6-8. Za pierwszym naszym pobytem opowiedziała nam wiele o rodzinie. Na następne spotkanie obiecała, że przygotuje nam dokumenty i zdjęcia, które posiada. Na spotkaniu przy ciasteczkach i herbatce /i nie tylko/ pokazała nam różne pisma a w śród nich staruteńki odpis aktu urodzenia swojego męża. I tam znaleźliśmy miejsce urodzenia POPÓW. Ale gdzie on się znajduje? Tylko w województwie łódzkim są cztery takie miejscowości. Założyłem, że w XVIII-XIXw nie było przemieszczeń ludności z odległych terenów a więc ta miejscowość znajduje się gdzieś blisko Łodzi Na następnym spotkaniu w jakimś dokumencie natrafiliśmy na nazwę SKĘCZNIEW. I tak to się potoczyło. Znaleźliśmy na mapie gdzie się znajdują. Okazało się, że to miejscowości leżące nad obecnym zalewem Jeziorsko. Skęczniew na zachodnim brzegu Warty a Popów na wschodnim. Odległość nie większa niż 3-4 km. W opisywanych latach nie było tam jeszcze zalewu ani mostu a mieszkańcy przechodzili przez rzekę brodem, /znajdował się w miejscowości Brodnia/ przepływali łodziami a w następnych latach promem.
Tereny, na których mieszkała nasz rodzina obejmuje z grubsza obecne gminy w granicach woj. Łódzkiego Pęczniewa i Zadzimia, a za rzeką Wartą Dobra. Wymieniane są miejscowości Pęczniew, Popów, Siedlądków, Łyszkowice, Księża Wólka, Niemysłów Brodnia, Skęczniew, Wola Piekarska, Młyny Piekarskie i inne.
Na tych terenach znajdowało się wówczas sporo dworów, folwarków, młynów i dużych gospodarstw. Brodnia była jednym z ulubionych miejsc Władysława Jagiełły na drodze z Sieradza do Wielkopolski. Jak wykazują dokumenty król zatrzymywał się tu, co najmniej 18 razy i często polował w okolicy zasobnej w zwierzynę. Średniowieczne dokumenty wskazują, że Władysław Jagiełło odbywał w Brodni sądy nadworne, czyli sądy najwyższej instancji w Polsce. Zachowały się protokoły z lat 1404 - 1450, zaś dla lat 1401 - 1433 potwierdzone są wspomniane częste, bo aż 18-krotne pobyty króla w Brodni. Najcenniejszym zabytkiem współczesnej Brodni jest drewniany kościół parafialny p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika wzniesiony w XVIII stuleciu a rozbudowany, w 1886 r. /Więcej o Brodni w zał. 3.
 Zdjęcie - kościół św. Katarzyny w Pęczniewie  Zdjęcie - Wiatrak w Siedlątkowie























      



Wiodącą miejscowością dla naszej rodziny jest Pęczniew. Parafia, w której odbyło się najwięcej chrztów i zawarto najwięcej ślubów. Do  parafii tej należał  pobliski Siedlądków, Popów, Łyszkowice i inne wioski. Najstarsza wzmianka o wsi pochodzi z 1400 r. W XV w. Pęczniew należał do wielowioskowego majątku, którego właścicielami byli Radlicowie. W Pęczniewie zachował się drewniany kościół parafialny p.w. św. Katarzyny, wzniesiony w 1761 roku a rozbudowany w XIX stuleciu. We wnętrzu uwagę zwracają ciekawe ołtarze renesansowe i późnobarokowe. /zał.4/. W pobliżu znajdował się duży folwark, w którym pracowało sporo osób z naszej rodziny. A kilkaset metrów od Popowa znajduje się miejscowość, Siedlądków, w której urodziło się też wielu z rodziny. Miejscowość ślicznie położona obecnie nad samym zalewem.















   



   
















   Kościół w Skęczniewie                                    Chałupa w czworakach folwarku

I jeszcze jedna miejscowość, w której urodziło się wielu z naszej rodziny to Skęczniew. Znajduje się tam Kościół parafialny, pw. Św. Trójcy wzniesiony w roku 1825 w stylu późno klasycystycznym. W nowym ołtarzu głównym wykorzystano fragmenty rzeźbiarskie z XVII w. W ołtarzach bocznych znajdują się rzeźby barokowe, a w prawym umieszczona jest predella z malowaną sceną Spotkania przy Złotej Bramie z około połowy XVII wieku. Na uwagę zasługują ponadto: portret trumienny nieznanej kobiety, malowany na blasze w końcu XVII w. oraz chrzcielnica z XVIII w. Na północ od wsi znajdował się obszerny Dwór, w którym pracowali Orszulacy. /zał.5/. Na wschód od wymienianych miejscowości znajduje się Niemysłów. Kiedyś to miasteczko a obecnie wieś. Na terenie Niemysłowa stoi murowany, neogotycki kościół parafialny p.w. św. Michała wzniesiony w XVII wieku a przebudowany w 1880 r. w stylu neogotyckim. Ta miejscowość jest o tyle ważna w dziejach naszej rodziny, gdyż w kościele tamtejszym ochrzczono pierwszego odnalezionego przeze mnie naszego protoplastę Józefa Orszulaka. Urodził się on jak i jego synowie i niektórzy wnukowie w Woli  Pańskiej /Wólce Pańskiej/ należącej do  tej właśnie parafii. Tak wówczas się nazywała. Obecnie nie można jej znaleźć na żadnej mapie. Prawdopodobnie zmieniono nazwę lub przestała istnieć.















Sianokosy i praca w polu we Dworze Skęczniewskim


Część 2.     Poszukiwania.

 

Z całej rodziny tej starszej znałem zaledwie dwie daty: datę urodzenia Marii  Orszulak siostry mojego ojca Jana i datę urodzin Adama męża kuzynki Lodzi. Któregoś letniego dnia 2007 roku wybraliśmy się z żoną do jej brata, który ma domek rekreacyjny na działce w miejscowości Leśnik. /Nazwa ta wymieniana jest w????/  Od nich udaliśmy się do Skęczniewa, który leży cztery kilometry za rzeką Wartą. W kancelarii parafialnej kościoła prosimy o udostępnienie nam ksiąg urodzin /chrztów/ i ślubów z określonych lat. Ksiądz Proboszcz jest bardzo uprzejmy i pomaga nam przy przeglądaniu stron. Jakaż była nasza radość, gdy znajdujemy oryginalny wpis o urodzinach Marii z datą 7.02.1884r. Szukamy dalej, jeśli Maria urodziła się 1884 to prawdopodobnie ślub jej rodziców a mojego dziadka mógł się odbyć jakiś rok lub dwa przed jej urodzeniem? Proboszcz aktywnie uczestniczy w poszukiwaniach. Na wszelki wypadek szukamy o cztery lata wstecz. Jeden tom przegląda ksiądz drugi my. Rok 1880 u niego nic, 1881 u nas nic 1882 u księdza nic. A to się dziadek zaparł myślimy. Pozostał tom z 1883 roku. Hurra jest. Znalazłem Dziadka Akt Ślubu. Orszulak /Urszulak/ Wojciech Aleksander pobrał się z panną Agnieszką Gruszką 19.01.1883 roku. Muszę nadmienić, że wszystkie dokumenty w tym okresie /Gdzieś od roku 1870/ pisane były po rosyjsku.  Gdy się żenił miał 20 lat a jego żona 25. Czyli starsza była o pięć lat. Muszę od razu wyjaśnić, dlaczego nazwisko występuje przez „O” lub „U”. Wszystkie odnalezione oryginalne dokumenty z lat 1760-1860 pisane po polsku wymieniają nazwisko jako Orszulak, dopiero, gdy wprowadzono nakaz pisania po rosyjsku następują te przekłamania. Spotyka się też dokumenty z przerabianym nazwiskiem z U na O. Z Skęczniewa pojechaliśmy do Pęczniewa, ale nie zastaliśmy księdza a tym samym z szukania w dokumentach nic nie wyszło. Ale mieliśmy już punkt zaczepienia.

Postanowiłem poszperać w Archiwum Miasta Łodzi. Archiwum na Placu Wolności było akurat w remoncie tak, że rozpocząłem od poszukiwań w jego filii na ul. Kościuszki. Poszukiwania tam były o tyle utrudnione, że trzeba było przeglądać odpowiednie księgi kartkując strona po stronie. Jakie to żmudne. Ale  po kilku miesiącach przeglądania natrafiłem na pierwszy ślad. Już nie pamiętam, kto to był, ale o nazwisku Orszulak. I tak szukając znalazłem Orszulaków kilkunastu.  Przełom nastąpił, gdy po remoncie na Pl. Wolności można było korzystać z mikrofilmów USC poszczególnych parafii. Przeglądając np. tylko w części z  Pęczniewa  znalazłem dużo wujków, ciotek itd. Niektóre mikrofilmy sprowadzano mi z Archiwum Poznańskiego. Akta – mikrofilmy z Skęczniewa, jako że wieś należy do innego województwa znajdują się właśnie tam. To samo z częścią akt z Pęczniewa a z  Niemysłowa  to z Archiwum w  Toruniu. A na takie mikrofilmy czeka się około miesiąca i są płatne. Ale jakoś się z tym uporałem. Obecnie jeszcze chcę znaleźć dokumenty z początku XVII wieku by się dowiedzieć, z jakiej części polski przybyła tu rodzina a może z innego państwa?

Tak jak w tytule - będziemy poszukiwać nadal. Mam nadzieję, że jeszcze kogoś znajdę.

      

Część 3      O rodzinie

 

Jak na razie najstarszym odnalezionym członkiem naszego rodu jest Józef Orszulak. Urodził się w latach 1765-1780. Data taka wynika z Aktu urodzenia jego syna Kazimierza. /Taka duża rozpiętość lat, dlatego, że w dokumentach podawane są tylko lata a księża często niedokładnie wpisywali wiek. Ile, kto podał tak miał wpisane/. Nie ma tam, co prawda napisane ile miał lat,  ale należy przypuszczać, że gdy urodził mu się syn to mógł mieć 20-35 lat a zamieszkiwał w Woli Pańskiej parafii Niemysłów. Żonaty był z panną o nazwisku Becalik  Maryanna. /To bardzo popularne imię występowało będzie wielokrotnie./ Był gospodarzem rolnym. Józef Orszulak miał brata Makarego urodzonego w 1769r, który zmarł 18.03.1847r. Miał by wtedy 78 lat. Lub jest to jego syn. Wtedy Józef urodziłby się dużo później. Józefowi w Woli Pańskiej na pewno urodził się syn Kazimierz w 1805 roku. Żeni się on w bardzo młodym wieku, bo zaledwie ukończywszy 19 lat w roku 1824 /ur.1805r./ z także 19 letnią panienką /ur.1806r/ Łucją Maciaszczyk z Siedlądkowa.

Wspomniany uprzednio Makary miał jednego syna Antoniego urodzonego w 1826 roku w tej samej wsi. W roku 1844 żeni się on z panną Franciszką Karolczyk. Małżeństwo to miało dziesięcioro dzieci. Najstarszy Jan urodził się w 1846r w Łyszkowicach, a następne: Tomasz 1847, Wincenty 1850, Maryanna 1857r, Józef 1860, Michał 1862, Franciszek 1864, Paweł 1867, Piotr 1870 i Helena 1844 roku. Ciekawe jak potoczyły się ich losy, ale że to uboczna linia Orszulaków zostawmy to na inne czasy.

Wymieniony poprzednio syn Kazimierz  z Maciaszczykową Łucją miał troje dzieci. Pierwszy Paweł urodził się w 1826 roku w Woli Pańskiej. Był dwukrotnie żonaty. Pierwsza żona to Jarosik Antonina ur. w 1831r. Zmarła w 1850. Druga żona to Anna Iżykowska ur. w 1837r. Z tą drugą miał dwóch synów Wincentego Paulo urodzonego w 1856r i Franciszka urodzonego w 1857r. Dalszych ich dziejów nie znamy.

Drugi Jakub urodził się w 1831r. Ożenił się tak jak jego dziadek z panną Becalik Maryanną ur. w 1832r w Siedlądkowie. Ślub zawarli 23.01.1853roku. W Pęczniewie urodziło im się dwóch synów Stanisław 1861, Grzegorz 1870 oraz dwie córki Elżbieta w 1856 i Michalina w 1858 roku. Jest to także linia boczna naszej rodziny i danych o niej nie mamy.

 

Trzeci syn Kazimierza Orszulak Jan, urodził się w Woli Pańskiej w 1828r i ON rozpoczyna  linię naszej rodziny. Żeni się 21.11.1847 roku z panną Kopijewską Maryanną córką Feliksa i Joanny z Dybilasów urodzoną w 1828r w Popowie. Uroczysty Ślub zawierają w parafii Pęczniew w obecności świadków Izydora Pietruszki lat 38 i Antoniego Majewskiego lat 47 obydwaj gospodarze rolni we wsi Popowie.  Po ślubie przenoszą się do pobliskiej miejscowości Łyszkowice. Po czterech latach, gdy mają po 23 lata rodzi im się córka Maryanna 3.08.1851r  a pierwszy syn Józef rodzi się zimą 22.12.1853r oboje urodzeni w Łyszkowicach. O dalszych dziejach Józefa i Maryanny na razie nic nie wiemy. Możliwe, że też jak i inni podążyli do Łódzi za pracą.  Orszulak Jan po dwóch latach, gdy dzieci podrosły otrzymuje zatrudnienie w Dworze Skęczniewskim leżącym na zachodnim brzegu rzeki Warty. Pracuje tam na stanowisku Kurkowego Dworu. Zamieszkuje w Skęczniewie, a po trzech latach rodzi się drugi syn Orszulak Szymon, na drugie imię Juda. Rodzi się 27.10.1858r, a gdy już podrósł zaczyna pracować także we Dworze. Mając 25 lat 25.10.1883 roku, w Pęczniewie zawiera związek małżeński z panną Waliszek  Maryanną urodzoną w 1861r. W sumie rodzi im się siedmioro dzieci.

 

Najstarszy z synów Orszulak Adam urodził się 4.10.1884r w Popowie.  Na przełomie wieków gdzieś w latach 1898-1904 wraz z innymi Orszulakami przeprowadza się do Łodzi. Zaczyna pracować w różnych zakładach włókienniczych. Poznaje w Łodzi pannę Kowalczyk Marię ur. w 1891r, z którą zawiera związek małżeński.


- W 1913 roku rodzi im się jedyny syn Tadeusz, który w sierpniu 1938 roku żeni się z Leokadią Mielcarz urodzoną w 1919 roku. Zarówno ojciec Adam jak i syn Tadeusz zamieszkują w Łodzi na ulicy Sanockiej 6-8 na pierwszym piętrze. Tadeusz pracował przed II wojną jak i po wojnie w fabryce igieł i biegaczy obrączkowych jako brygadzista. Tadeuszowi i Leokadii rodzi się dwóch synów: Tadeusz i Eugeniusz.

Następne dzieci Orszulakowi Szymonowi i Maryanne Waliszek rodzą się już w Łodzi. Mieszkają wtedy na ul. Skierniewickiej.  
- Druga w kolejności to córka
Orszulak Kazimiera ur.1894 /zmarła w 1963r/, wychodzi za mąż za pana Wojciecha Wlazło ur.1895 /zmarł 1976r/. Ślub zawierają 29.04.1917 roku w Kościele Świętej Anny o godzinie piątej po południu w obecności świadków Antoniego Pawłowskiego i Tomasza Lipińskiego. Zamieszkują na ul Skierniewickiej a po 1929r przeprowadzają się na ul. Studzienną 32. Rodzi im się dwoje dzieci Krystyna urodzona w roku 1924 i Marek. Krystyna wychodzi za mąż za pana Nowaka Tadeusza znanego w następnych latach działacza lekkoatletycznego.  
- Następny syn Szymona to
 Edward Czesław urodzony w Lipcu 1898-1961. Żeni się z panną Marią Owsik ur. 1898-1980. Zamieszkują na u. Dębowej 8. Edward pracuje w Zawodowej Straży Pożarnej w stopniu podoficerskim na ul. Rokicińskiej. Żona natomiast zatrudniona zostaje w Zakładach Włókienniczych Scheiblera. Rodzi im się jeden syn Orszulak Marian 14.02.1923 /zmarł 2004r/, który żeni się z panną Ciesielską Heleną ur. 30.11.1922r. Marian był bardzo uzdolniony. Miał zainteresowania wokalne /dobrze śpiewał/, ale ze względu na chorobę gardła rezygnuje ze śpiewu. Kończy Wydział Ekonomiczny na Uniwersytecie Łódzkim i zajmuje się działalnością handlową. Jego żona trochę mu pomagała a także pracowała w Zakładach Przemysłu Gumowego „Stomil” w Biurze. Rodzą im się dwie córki Lidia i Daria.   
- Następny z synów Szymona to O
rszulak Karol, który przychodzi na świat w 1901r. Będąc już w Wojsku Polskim zawiera Związek Małżeński w Kościele Świętej Anny dnia 1.02.1921r z panną Sońtą Stanisławą ur. w 1898r. Świadkami na ślubie byli Wlazło Wojciech i Sońta Władysława. /Akt ślubu w zał./ 
- Następnymi dziećmi Szymona już mniej rozpoznanymi byli: Orszulak Stanisława, Bronisława i Władysława.

 

Od wiosny roku 1861 zaczyna chorować żona Jana Orszulaka Maryanna Kopijewska. Po kilku miesiącach umiera 27.12.1861 roku mając 33 lata. Pozostaje Jan z trójką dzieci w wieku 3,8 i 10 lat. Po miesiącu żeni się ponownie jako wdowiec z panną z tej samej wsi Łapińską Maryanną ur. w 1841r. Ksiądz w parafii Skęczniew daje im ślub 19.01.1862 roku. /To nie pomyłka wg dokumentów ślub zawarł  w 23 dni po śmierci pierwszej żony, chyba, że się ksiądz pomylił w dokumencie z wpisem daty. Oryginał Aktu Ślubu w zał./.

Rok po ślubie 28.03.1863 roku  rodzi im się syn, któremu nadają imię

WOJCIECH Aleksander. To nasz dziadek. W 1865r w Łyszkowicach rodzi im się drugi syn Stanisław, a w 1868 r. znów w Skęczniewie trzeci syn Walenty. Stanisław w Łodzi żeni się z panną Najdek Maryanną córką Michała i Agnieszki, z Mikułów urodzoną w 1867r w Popowie. Ślub zawierają w Kościele Świętego Krzyża 27.05.1888 roku w obecności świadków Romana Nowaka i Jana Wiończyka. Ale bliższych danych o tej rodzinie brak. 
Teraz o Walentym. Urodzony w 1868 r przybywa do Łodzi i tu żeni się 14.05.1892 roku z panną Kończyńską Petronelą Pauliną urodzoną w 1863 roku. Rodzi im się córka Mieczysława ur. 1898-1950 która wychodzi za mąż za pana Piotra, Dresslera ur. 1894. /zmarł 1951r/ oficera zawodowego Wojska Polskiego. Oni z kolei mają dwójkę dzieci Bolesława i Henryka.  Tyle o tej rodzinie wiemy. Możliwe, że z czasem poznamy dalsze ich losy.


Teraz o najstarszym synu.  Orszulak Wojciech Aleksander to najważniejsza osoba, bo nasz dziadek. A jak się urodził: /Tłumaczenie z Aktu pisanego po rosyjsku/;

Działo się we wsi, Skęczniew dn. 28.03.1863r o godz. 3 po południu. Stawił się Jan Urszulak  kurkowy Dworu Skęczniewskiego lat trzydzieści pięć /l 35/ mający, /ur.1828r/ w obecności Kazimierza Glapy gospodarza z Kolonii Zawady lat czterdzieści /l 40/ i Józefa Brodziaka fornala lat czterdzieści dwa /l 42/ ze Skęczniewa i okazali nam dziecię płci męskiej urodzone w dniu dzisiejszym o godzinie siódmej rano z małżonki Maryanny z Łapińskich lat dwadzieścia dwa mającej /l 22/. Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym w dniu dzisiejszym przez nas odbytym nadane zostało imię Wojciech i Aleksander a rodzicami chrzestnymi byli: Józef Lisiecki włodarz z Katarzyną Łapińską z Zawadów służącą.  Akt ten stawającym i świadkom przeczytany został i przez nas  podpisany.

                                               Ksiądz Teodor Rakowski Proboszcz Parafii Skęczniew

                                               pełniący obowiązki Urzędnika Stanu Cywilnego.

 

A jak się ożenił: /Tłumaczenie z oryginału Aktu pisanego po rosyjsku/;

Działo się we wsi Skęczniew dwudziestego szóstego września /ros. Ósmego października/ tysiąc osiemset osiemdziesiątego trzeciego roku o godzinie dwunastej w południe.  Wiadomo czynimy w przytomności umysłu świadków Wawrzyńca Sroki gospodarza z Skęczniewa trzydzieści lat mającego i Wojciecha Widerskiego gospodarza czterdzieści pięć lat mającego zawarte zostało małżeństwo religijne pomiędzy:

Wojciechem Aleksandrem Orszulakiem młodzianem urodzonym w Skęczniewie a przebywającym w Pęczniewie dwadzieścia jeden lat mającym synem Jana Urszulaka /ur.1862r/ i Marianny z Łapińskich zamieszkałych w Skęczniewie //

a  Agnieszką Gruszką panną, pracującą w  Pęczniewie urodzoną w Rossoszycy dwadzieścia pięć lat mającą córką  Walentego Gruszki i jego żony Marianny.

Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi w tutejszej parafii. Nowożeńcy oświadczyli, że żadnej umowy przedślubnej nie zawierali. Akt ten, stawającym i świadkom przeczytany i podpisany przez nas został.

                                                      Ksiądz dziekan parafii Skęczniew

 

 

Córka Maria rodzi im się w Skęczniewie 7.02.1884r /umiera 4.02.1961r/. Maria przyjeżdża do Łodzi wraz z rodzicami i zamieszkują początkowo na Starych Chojnach.  Tam rodzą się dwaj synowie Antoni i Jan.

Maria opiekuje się braćmi, ale mając około 18 lat zaczyna pracować w fabryce włókienniczej. Zamieszkuje wtedy na ul. Nowo Krótkiej 20. Poznaje o sześć lat starszego Franciszka Sitka urodzonego w Srocku powiatu Piotrkowskiego ur.1878r. a zamieszkałego przy ul. Szarej 9, wdowca z córką z pierwszego małżeństwa. Wychodzi za niego za mąż. Ślub biorą w Katedrze Łódzkiej p.w. św. Stanisława Kostki 19.10.1919 roku w obecności świadków: Makarego Rybińskiego i Adama Orszulaka. Rodzi im się jedna córka Leokadia 18.09. 1920 /zmarła, w 1995/ która wychodzi za mąż za pana Stanisława Tan ur.1918r. /zmarł w 1996/. Im z kolei rodzi się syn Stefan w 1950 i córka Ewa w 1955. Gdy ja się urodziłem  to Leokadia jeszcze jako panienka została moją Chrzestną wraz z młodszym bratem mojej mamy Wacławem Cyganem. 

Syn Ignacy (jego dane zostau odnalezione dopiero obecnie - 28.03.2009r.) rodzi się w Skęczniewie w 1888r. Przybywa do Łodzi wraz z siostrą i rodzicami, a gdy podrósł rozpoczyna pracę w jednej z Łódzkich fabryk. Był kawalerem. Umiera 07.05.1912 r. mając 24 lata.


Wojciechowi i Agnieszce Orszulak  w Łodzi rodzi się jeszcze dwóch synów:

- Antoni urodzony 16.05.1893r. Żeni się z panną Walerią Szor w 1914r. Mają pprzedślubnego suyna Eugeniusza, urodzonego w 1912r., który jednak po dwóch latach umiera. Biorą na wychowanie dziewczynkę Mariannę (lub Weronikę). W czasie okupacji niemieckiej został aresztowany, wywieziony do Oświęcimia gdzie zmarł 21.01.1943r. O dalszych losach jego rodziny nic nie wiemy.

- Jan urodził się 15.12.1896r. /zmarł 10.02.1948r/. Pracował w zakładzie włókienniczym nazywanym „U Walczaka” na ul Wólczańskiej początkowo jako goniec potem pomocnik magazyniera, następnie konwojent towarów /a po II   wojnie Kierownik Transportu Towarów/. Rozwoził je po łódzkich zakładach. W jednym z nich poznaje panienkę Helenę Cygan urodzoną w Łodzi 18.08.1900r. Ślub biorą 22.05.1922r w Kościele p.w. Św. Stanisława Kostki. Mieszkają na ul. Krakusa, Sokola, Sanockiej a następnie Wiosennej 22a. Rodzi im się trzech synów: Jerzy, Henryk i Zdzisław, czyli ja piszący te słowa. Ale o rodzinie Jana i Heleny można przeczytać w oddzielnym opracowaniu.

Agnieszka Orszulak /Gruszka/ w Łodzi pracuje także w jednej z fabryk włókienniczych. Prawdopodobnie na przędzalni. Na skutek wdychania dużej ilości pyłków włókien zaczyna chorować na stmę i 21.02.1913 umiera mając 55 lat (dziadek ma wtedy 55 lat). Po roku dziadek Wojciech ponownie się żeni z wdową Józefą Stefanią Badura z domu Binder urodzoną w Grójcu 12.08.1867r (zm.12.09.1950r).  Ślub biorą 31.05.1914 r. w kościele św. Wojciecha. Żył z nią 18 lat. Umiera w Łodzi 19.12.1932r. na ulicy Sokola 6 i jest pochowany na Cmentarzu parafialnym przy ul. Rzgowskiej (w grobie tym leży syn jego brata - Adam).

 

I to właściwie tyle o naszej rodzinie. Nie piszę o obecnej rodzinie. Niech oni już sami ten temat podtrzymają.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy życzliwie pomagali mi w poszukiwaniach i dzielili się swymi informacjami a szczególnie Lodzi i Helence Orszulak a także Krystynie Nowak  /Córka Kazimiery/  no i Mojej Żonie za cierpliwość i pomoc w odszukiwaniu wiadomości.                                                                          

                                                                                                     Łódz. 20.02.2009r


statystyka







STRONY DOMOWE i RODZINNE - GENEALOGIA

Katalog Stron www
Jesteś 15217 odwiedzającyodwiedzającym tą stronę
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=